Fotografia biznesowa w małej miejscowości

fotografia biznesowa

Wiele narzeka się ostatnio na upadek kreatywności i postępującą degrengoladę, nowe pokolenie jest wyzbyte szacunku do starszych, wszystko się sypie i tak dalej. Pochodzę z niewielkiego miasteczka położonego nieopodal Warszawy.

Fotografia biznesowa i wystawa zdjęć

fotografia biznesowaMuszę powiedzieć, że albo jest to miejsce niezwykłe, albo pesymistyczne prognozy to tylko narzekanie malkontentów i ludzkość wcale się nie wypala. Od wielu lat w lokalnym domu kultury odbywają się róże spotkania i wystawy. Niektóre cykle prezentacji i wykładów kończą się lub umierają śmiercią naturalną, jednak jeden od dawna cieszy się niesłabnącą popularnością, a są to cykliczne wystawy dzieł artystów z powiatu. Mimo że odbyły się już dziesiątki wernisaży, to nadal znajdują się w okolicy osoby, które chcą się pochwalić swoją twórczością. Lokalni artyści są naprawdę różnorodni, raz mamy wystawę, której tematem jest fotografia biznesowa, a innym razem widzimy kolekcję szkatułek ozdobionych popularną techniką decoupage. Niedawno miał miejsce wernisaż prac młodej pasjonatki fotografii, uczennicy miejskiego technikum. Widać było, że domeną nastoletniej artystki jest fotografia artystyczna i dziewczyna naprawdę dobrze się w tym odnajduje. Zdjęcia zrobiły na mnie naprawdę duże wrażenie, niektóre jak dla mnie były lepsze od prac, które może zaoferować niejedno studio fotograficzne. Rzucała się w oczy ogromna kreatywność artystki i interesujący dobór tematów.

Wiele fotografii było wręcz turpistycznych, na przykład te dotyczące gnijących owoców czy wylinek pająków. Nie wiem, jak gdzie indziej, ale w mojej okolicy kreatywność zdecydowanie żyje i ma się dobrze.