Konflikty w zespole i coaching zespołowy

coaching zespołowy

Jako menadżer z całą pewnością dobrze zarabiam, ale też nigdy nie traktowałem swojej pracy wyłącznie jako miejsca zarabiania pieniędzy. Żeby być skutecznym, trzeba czegoś więcej niż chęć zysku.

Coaching zespołowy godny polecenia

coaching zespołowyW pracy musimy mieć jakąś cząstkę siebie – czuć jakąś pasję do swoich obowiązków. Dlatego też nigdy nie zastanawiałem się dwa razy, kiedy na horyzoncie pojawiały się jakieś wartościowe szkolenia menadżerskie. Człowiek może naprawdę dużo dowiedzieć się o tym jak można zarządzać zespołem i z nim pracować, aby podnieść wydajność pracowników i utrzymywać dobre relacje. A kiedy ma się do dyspozycji zespół regularnie uczęszczający na szkolenia sprzedażowe, można tylko się cieszyć. Zawsze jednak może pojawić się problem i miało to miejsce u mnie w zeszłym roku. Przyjęliśmy do pracy nowego pracownika, ale niestety szybko popadł on w konflikt z jednym ze „starych wyjadaczy”. Tło konfliktu tak naprawdę dotyczyło kwestii proceduralnych – nie było tu żadnej racji. Tym niemniej zaczynało to negatywnie oddziaływać również na zespół i wiedziałem, że trzeba zadziałać szybko. Na początku zastanawiałem się czy coaching indywidualny nie byłby dobrym rozwiązaniem tej sytuacji, ale doszedłem do wniosku, że obaj mogliby poczuć się, jakby byli karani. Na szczęście szybko oświeciło mnie, żeby wykorzystać szansę i stwierdziłem, że załagodzić problem może tylko coaching zespołowy. Była to też świetna okazja, żeby cały zespół dowiedział się nowych rzeczy i zebrał kolejne doświadczenia. Skrócę historię i powiem, że był to strzał w dziesiątkę.

Dzięki zespołowi trenerów, którzy byli z nami przez kilka dni, atmosfera od razu się odmieniła, a panowie zaczęli dogadywać. Jeżeli spotkacie się z podobną sytuacją u siebie, polecam szukać pomocy u coacha.