Ogrodzenia aluminiowe a możliwość włamania

ogrodzenia aluminiowe

Anglicy powiadają,, mój dom moja twierdza”, ale tej twierdzy nie ogradzają. Angielskie domy, te które miałem możność oglądania gdy byłem kilka razy na wymianie studenckiej w ramach Erasmusa nie miały w ogóle ogrodzenia.

Ogrodzenia aluminiowe to bezpieczeństwo

ogrodzenia aluminioweNiewielkie krzewy rosnące wzdłuż bocznych granic oddzielały jedynie od sąsiadów. Z ulicy był swobodny wjazd prosto do garażu. Żadnych bram, ani ręcznie otwieranych ani na pilota. Podoba mi się styl angielski, ale raczej ciężko będzie przekonać moją partnerkę byśmy właśnie takie ogrodzenie mieli wokół naszego domu. Ona panicznie boi się włamania. Tłumaczę, że żadne ogrodzenie nie jest w stanie zatrzymać złodzieja, to ułuda. Nawet ogrodzenie podłączone do prądu bez wielkich ceregieli da się pokonać. Najważniejsze, że ma w domu dwa alarmy, kamerę, która pokazuje co się dzieje wokół domu i to powinno jej wystarczyć by czuła się bezpiecznie. Niestety, moje argumenty jej nie przekonały i zamierzam jednak wynająć firmę, która wykona nam ogrodzenie. Od strony ulicy trzeba będzie zamontować bramę i furtkę, a nad resztą ogrodzenia jeszcze zastanawiam się. Najtaniej wyszła by podmurówka betonowa i do tego ogrodzenie, nie ważne z czego. Czy będzie to siatka powlekana plastikiem czy ogrodzenia panelowe albo ogrodzenia aluminiowe. To już kwestia ceny i estetyki. Ostatnio mój kolega opowiadał jak w Zawierciu złodzieje ukradli przęsła metalowe wokół kościoła. Ubawiło mnie to niesamowicie i opowiedziałem partnerce, że ogrodzenie które miało zapewnić spokój i bezpieczeństwo zostało ukradzione. W tej sytuacji najbezpieczniejsze dla nas by nam nie ukradli ogrodzenia byłyby słupy klinkierowe.

Do tego wokoło podmurówka betonowa, ale wylewana, którą potem obłoży się płytka klinkierową. Pomiędzy słupami zamontujemy deski. Przechytrzymy w ten sposób złodzieja, no bo chyba na deski nie będzie łasy.