Praca w serwisie wag platformowych

wagi platformowe

Nie do końca wiem, jak dokładnie wyobrażałem sobie życie po studiach, ale na pewno nie sądziłem, że będzie to wyglądało w ten właśnie sposób. Otóż tuż po ukończeniu ekonomii zatrudnił mnie serwis kas fiskalnych w moim rodzinnym Wrocławiu.

Wagi platformowe były mi nieznane

wagi platformoweWiele słyszałem o tym miejscu – ponoć sprzedawano tu najlepsze kasy i drukarki fiskalne na całym Dolnym Śląsku. Postanowiłem spróbować – a nuż mi się spodoba? O dziwo płaca była zadziwiająco wysoka – sądziłem raczej, że sprzedając kasy fiskalne będę zarabiał znacznie mniej. Generalnie muszę przyznać, że serwis kas fiskalnych był znacznie bardziej wymagający niż mogło mi się to wydawać na początku. Nie było na przykład tak, że jeśli mieliśmy osobny dział, do którego obowiązków należała legalizacja wag, to to znaczyło, że mogę każdego klienta po prostu odesłać do tego działu. Pracowałem tam, więc i na legalizacji wag musiałem się znać. Raz tylko co prawda zdarzyła się sytuacja, że musiałem pracować w tamtym dziale w ramach zastępstwa, ale musiałem być na to przez cały czas przygotowany. Nie było to nic fajnego – ogrom obowiązków czasem mnie przytłaczał. Pamiętam jaką czarna magią na początku były dla mnie dokładne wagi platformowe, jak wiele rożnych rodzajów kas i drukarek fiskalnych było dostępnych w naszym sklepie. Wszystko musiałem mieć wykute na blaszkę. Jedyną zaletą na początku było to, że nie byłem tam sam. Zawsze był poza mną ktoś, kto wszystkie rodzaje kas i drukarek fiskalnych znał na pamięć, kto wiedział, jak się serwisuje każde z tych urządzeń, i dokładnie potrafił określić, jak długo zajmie legalizacja danej wagi. Choć przez pierwsze dni patrzyłem na to z szeroko otwartymi ustami, po krótkim czasie udało mi się to wszystko opanować, a wówczas zrozumiałem, że serwis kas fiskalnych może być doskonałą furtką do kariery.

W końcu było tu co najmniej kilku kierowników, dyrektorów i zastępców prezesów – na tych wszystkich stanowiskach mogłem w przyszłości pracować.