Rębak do pomocy na działce

Udało nam się z mężem kupić tanio mieszkanie na kredyt. Z początku bardzo byliśmy szczęśliwi, że wreszcie jesteśmy na swoim, niestety po pierwszym lecie spędzonym w bloku, brakowało nam własnego kawałka działki, gdzie moglibyśmy wyjść i pooddychać świeżym powietrzem.

Jak rębak pomógł nam z odpadami zielonymi

rębak do drewnaNa początku tego roku, zmarł nasz sąsiad, starszy pan, który mieszkał sam, czasem tylko odwiedzał go syn. Często robiłam dla niego drobne zakupy, więc dobrze się znaliśmy. Niedługo po pogrzebie, jego syn zaproponował nam odkupienie ogródka działkowego, który należał do jego ojca. To mieszkanie miało iść na wynajem, a mężczyzna nie miał czasu zajmować się działką. Chętnie z mężem przystaliśmy na tę propozycję. Kiedy pierwszy raz ruszyliśmy na działkę, byliśmy mocno zaskoczeni. Domyślaliśmy się, że ogródek jest zaniedbany, ale nie myśleliśmy, że aż tak. Było w nim pełno śmieci, drzewa i krzewy rozrosły się do niebotycznych rozmiarów. Powoli miesiącami porządkowaliśmy działkę, ale niestety, w miarę wycinania chwastów i przycinania gałęzi drzew oraz krzewów, przybywało nam coraz więcej zielonych odpadów. Prosiliśmy kilka razy zarząd działki, o podstawienie  kontenera, żebyśmy mogli pozbyć się odpadów, lecz nasze prośby pozostały bez odpowiedzi. Mój mąż postanowił więc kupić rębak do drewna, za pomocą którego mogliśmy rozdrobnić gałęzie na wióry, które posłużyły nam do zrobienia kompostu. Dzięki rębakowi szybko udało nam się rozwiązać problem zalegających odpadów zielonych, z którym zostaliśmy kompletnie sami, mimo licznych próśb o pomoc.

Po miesiącach ciężkiej pracy, nasz ogródek jest jednym z najładniejszych na całym terenie działkowym. Rębak teraz służy nam w okresie wiosenno – letnim, kiedy kosimy trawę i przycinamy krzewy. Pożyczamy go też naszym nowym znajomym z działki.