Stomatologia w Londynie

W ostatnie wakacje zdarzyła mi się nieciekawa przygoda, którą mam zamiar wam tu przedstawić. To było bodajże w lipcu. Byłem akurat u mojej dobrej przyjaciółki w Londynie. Plan był dosyć prosty, miło spędzić wakacje. Niestety mój ząb trzonowy miał inne zdanie. 

Londyński gabinet stomatologiczny 

Gabinet stomatologiczny LondynObudziłem się rano z przeraźliwym bólem w prawej części jamy ustnej. Po szybkiej konsultacji postanowiłem wybrać się do najbliższego dentysty. Posiłkując się mapami Google znalazłem gabinet stomatologiczny Londyn na szczęście jest wielkim miastem i dosyć szybko można dostać to czego się chcę. Więc przychodzę do recepcji i pytam się o wolne terminy. Tym razem dopisało mi szczęście, ponieważ okazało się, że zwolniło się na dzisiaj miejsce. Więc siadam w poczekalni i czekam. Z powodu bólu, minuty wlekły się niemiłosiernie. W końcu przyszła moja kolej. Ku mojemu zdziwieniu gabinety stomatologiczne w Londynie wyglądają podobnie do naszych, polskich. Chyba każdy dentysta na świece ma podobny gust urządzania sobie swojego miejsca pracy. Lecz nie czas rozprawiać o wartościach estetycznych. Siadam na fotelu i dentysta ogląda mi jamę ustna. Podejrzewa, że w tzw. „szóstce” doszło do zapalenia miazgi zęba. Dla pewności jest robione jeszcze prześwietlenie. Niestety, podejrzenia okazały się trafne. Konieczne jest leczenie kanałowe. Na czym ono polega? W skrócie, najpierw dostaje się znieczulenie miejscowe. Potem dentysta rozwiercania komorę zęba by dostać się do kanału. Następnie kanał płukany jest lekarstwem, suszony i wypełniany (aby uniemożliwić przenikaniu bakterii z jamy ustnej). Na końcu wypełnienia się ząb. 

Cały zabieg trwał około 30 minut. Pamiętam, że cena prywatnego zabiegu nie była wcale tak wysoka, a poziom wykonania stał na wysokim poziomie. Pomimo tego nieprzewidzianego kosztu, wakacje były udane. Po tym doświadczeniu zawsze chodzę do stomatologa lub lekarza przed wyjazdem za granicę. Polecam tę metodę każdemu.