Strzyżenie psów koniecznością dla mojego pupila

strzyżenie psów

Duże rasy zawsze wywierały na mnie pozytywne wrażenie. Po ukończeniu studiów na bardzo dobrej uczelni stwierdziłem, że czas na stabilizację. Wraz z małżonką zaciągnęliśmy kredyt i wybudowaliśmy dom jednorodzinny w okolicach Warszawy.

Zdrowie a strzyżenie psów

strzyżenie psówMiałem tam działkę, którą odziedziczyłem po swoich przodkach. Po ukończeniu budowy brakowało nam jakiegoś wypełniacza. W tamtym czasie mieliśmy już małe dziecko. Żona szukała dla nas bardzo przyjaznego psa. Ostatecznie w naszym domu pojawił się nowofundland. Oczywiście hodowca powiedział nam, że są to bardzo łagodne osobniki. Małe dziecko to była wielka odpowiedzialność i nie mogliśmy przygarnąć nie sprawdzonego zwierzaka. Na początku zapisaliśmy się na szkolenie szczeniąt. Okazało się to nie zbędne. Odpowiednie zachowanie było na cenę złota. Nie wyobrażałem sobie spaceru z moją żoną, która nie może sobie poradzić z tak ogromnym psiakiem. Potem stwierdziłem, że zapiszę się na szkolenie psów. Mieliśmy już małą zniżkę. Bardzo się cieszyłem ponieważ mój Karl nauczył się podstawowych komend i nie robił żadnych problemów. Była to bardzo posłuszna i rodzinna rasa. Niestety pewnego dnia podczas spaceru po lesie zauważyłem obecność kleszczy. Po wizycie u weterynarza koniecznością okazał się psi fryzjer. Na szczęście przyjęto nas od razu. Nasz ukochany włochaty olbrzym musiał zostać ogolony. Strzyżenie psów w Warszawie dla tej rasy nie było popularne.

Jednak tym razem chodziło o samo zdrowie. Ostatecznie mój pies wyglądał bardzo nie codziennie. Było mu trochę zimno, ponieważ zawsze był przyzwyczajony do bardzo długiej sierści. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.