W pierwszej pracy czyściłam baseny

 

Niestety w mojej rodzinie nigdy się nie przelewało – od czasu uzyskania pełnoletności musiałam pracować sama na siebie. Marzyłam o studiach, dlatego jak najszybciej chciałam znaleźć jakąś pracę, aby odłożyć sobie oszczędności na studenckie życie. Mieszkałam jednak w małym mieście, więc nie miałam co liczyć na to, że zahaczę się do pracy w biurze.

Stałam się ekspertką od chemii basenowej

chemia do czyszczenia basenuNa szczęście byłam dobrej myśli i nie poddawałam się. Znalazłam pracę na basenie. Niestety nie umiałam pływać, dlatego nie mogłam zostać ratowniczką, ale zgodziłam się, że będę sprzątać basen. Był on jednak naprawdę duży – okazało się, że będzie mnie czekać sporo roboty! Na szczęście miałam do dyspozycji dobre sprzęty do sprzątania, a także cały arsenał środków czyszczących. Chemia do czyszczenia basenu zajmowała sporo miejsca w pomieszczeniu gospodarczym – były tam dziesiątki różnego rodzaju płynów, tabletek, środków na glony i jakichś innych preparatów, o których istnieniu nie zdawałam sobie nawet wcześniej sprawy. Spędziłam chyba ze dwie godziny na czytaniu etykietek zanim przystąpiłam do pracy – mogłam jednak dzięki temu wybrać najlepsze środki. Szorowałam basen przez pół dnia, aż w końcu zalśnił czystością. Właściciel był w szoku – zupełnie nie spodziewał się, że można uzyskać taki efekt! Skromnie powiedziałam, że to nie tylko moja zasługa, ale przede wszystkim ta chemia do czyszczenia basenu, którą zakupił. Właściciel ze śmiechem przyznając mi rację, wręczył dzisiejszą wypłatę. Dorzucił premię za to, że tak dobrze się spisałam.

Byłam więc bardzo zadowolona z mojej pierwszej pracy – czyściłam baseny jeszcze przez rok i nawet polubiłam to zajęcie, a do tego stałam się specjalistką, jeśli chodzi o chemię basenową. Pomyślałam więc, że może zatrudnię się w jakimś sklepie z tego typu produktami? Być może będzie to dobra alternatywa – nic nie zaszkodzi spróbować.