Wypadek z podkładkami miedzianymi

Mój mąż jest zapalonym majsterkowiczem. Wciąż uzupełnia swój warsztat nowymi akcesoriami, których zastosowanie to dla mnie czarna magia. W pewien letni weekend mąż zaciągnął mnie do marketu budowlanego, aby dokupić kolejne elementy. Oczywiście nie obyło się bez przygód.

Podkładki miedziane pod nogami

małe podkładki miedzianeW sobotę rano mąż dumnie oznajmił, że musimy udać do sklepu po miedziane podkładki. Zgodziłam się, jednak ta nazwa zupełnie nic mi nie mówiła. Żeby nie wyjść na kompletną techniczną ignorantkę, sprawdziłam sobie w Internecie czym są owe małe podkładki miedziane. Okazało się, że to rodzaj uszczelek, które mają zastosowanie np. w hydraulice. Cechują się tym, że są odporne na wysokie temperatury, bardzo plastyczne i odporne na działanie czynników chemicznych i mechanicznych. Pomyślałam, że to całkiem praktyczna rzecz. I całkiem ładna, ze względu ma swój estetyczny, miedziany kolor. W markecie szybko ruszyliśmy do działu gdzie znajdowały się takie elementy. Mąż fachowym okiem zaczął analizować parametry i ceny podkładek. Ja zaś, zauroczona ich wyglądem, złapałam za jedno pudełko żeby bliżej mu się przyjrzeć. Niestety okazało się, że pudełko było wcześniej otwarte, pewnie przez jakiegoś ciekawskiego klienta, i jego zawartość wysypała się w mgnieniu oka. Małe podkładki miedziane poleciały we wszystkie strony. Żeby tego było mało, większość większość podkładek wylądowała pod nogami męża, który od razu stracił równowagę i padł na ziemię jak długi. Na szczęście nic mu się nie stało, ale od tej pory już nie chce zabierać mnie na zakupy.

Przygoda w markecie przyniosła nam trochę wstydu, ale na szczęście obyło się bez poważnych obrażeń. Teraz przynajmniej na długo zapamiętam jakie są właściwości i do czego stosuje się podkładki miedziane. Może kiedyś podkładki przydadzą mi się w jakichś domowych naprawach.