Praca przy świeczkach zapachowych

Jako student podczas wakacji szukam opcji na to, by zarobić. Zatrudniłem się w lokalnej hurtowni i fabryce świec na stanowisku pakowacza. Bardzo fajna praca, ponieważ jest ona zmianowa, więc da się także pozałatwiać urzędowe sprawy. Kwestia jest taka, że jest to praca fizyczna.

Jak wygląda pakowanie świeczek zapachowych?

świeczki zapachowe yankee candleFirma starając się znaleźć nowe rynki zbytu dlatego także pakowaliśmy do tirów na paletach kule do kąpieli, do których dodawane były ekstrakty zapachowe. Było to jednak jednorazowe zlecenie i później na nowo zajęliśmy się pakowaniem świeczek. Jak już wspomniałem praca była ciężko, ośmiogodzinna. Zmiany były dwie, czasami trzy jeżeli narastało zamówienie. Jednak zawsze było co robić, nigdy się nie nudziliśmy. Czasami nawet otrzymywaliśmy premię jako bilety do kina czy bon na jakiś posiłek. Najciężej było pakować szklane świeczki zapachowe yankee candle. Jeżeli nie wiecie jak one wyglądają to wam powiem – są to świeczki szklane co powoduje, że coś one ciężkie. Jako, że szkło jest drogie i grube to jeszcze doszedł do niego wosk. Dzięki komuś, kto wynalazł wózki transportu bliskiego, ponieważ bez nich byłoby ciężko, a kręgosłup wyszedłby drugą stroną. Przyjemnie pakowało się świece zapachowe, które były małe, czyli te podgrzewacze. Kwestia była taka, że ich na karton wchodziło więcej, ale kartony były węższe. Osoby, które stały przy końcu taśmy produkcyjnej miały spory problem, aby je zmieścić.

Podobnie jak woski zapachowe. Z nimi uważać trzeba było szczególnie, ponieważ jest to materia niezwykle krucha. Z ogromną chęcią wrócę tam za rok.